Wartości to Twoja najgłębsza wizja tego, jak chcesz działać jako istota ludzka. Wartości to nie cele. Nie polegają na tym, co chcesz otrzymać lub osiągnąć – mówią o tym, w imię czego i jak chcesz się systematycznie zachowywać lub działać. W jakim kierunku chcesz iść, podejmować wysiłek i pogłębiać gotowość. To kompas, niezwykle precyzyjny, który mamy zawsze przy sobie i zupełnie za free. Potrzebujemy się nauczyć z niego korzystać.


Badając, które z jakości, na ten moment, w życiu są dla nas naprawdę ważne, możemy zadawać sobie pytania o to,

„co jest dla mnie na tyle ważne, żeby nie tylko zaangażować się w zmianę (zrobić pierwszy krok), ale i regularnie, z wytrwałością i ciepłą dyscypliną podejmować nowe działania od rana do wieczora, każdego  dnia?” oraz

„co ma dla mnie na tyle duże znaczenie, głęboko mnie porusza, że jestem w stanie w imię tego stawiać czoła wyzwaniom, nie rzadko związanym z dyskomfortem emocjonalnym (krótkofalowo) i cierpliwie, zdecydowanie oraz wciąż od nowa (bez względu na trudności – blokady) monitorować i badać stopniowe zmiany w stronę szczęścia (długofalowe)?”

Istnieje wiele różnych wartości, a poniżej znajdziesz listę tych najpopularniejszych. Z wysokim prawdopodobieństwem, nie wszystkie będą dla Ciebie ważne. Być może, na przestrzeni całego życia – owszem, albo na innym jego etapie – również. Nie teraz. Po prostu na ten moment, być może czujesz, że inne grają pierwsze skrzypce. Dziś, w obecnym kontekście, potrzebujesz zbliżyć się do innych i to jest jak najbardziej ok.


Nie ma takich rzeczy jak „właściwe wartości” lub „niewłaściwe wartości”. To trochę jak preferencje przy jedzeniu pizzy. Jeśli wolisz szpinak i ser feta, a ja wolę paprykę i oliwki, to nie oznacza to, że mój gust jest właściwy, a Twój jest niewłaściwy. Oznacza to tylko, że mamy różne gusta. I podobnie możemy mieć różne wartości. Możesz przeczytać poniższą listę i badając swoją wewnętrzną reakcję na każdą kolejną wartość, z osobna, a potem obejmując świadomością wszystkie, jako całość, zapisać literę obok każdej wartości: B = Bardzo ważna, T=  Trochę ważna i N=Nie tak ważna. Upewnij się, że zaliczasz co najmniej dziesięć do grona bardzo ważnych.


Ta praktyka zawiera w sobie odpuszczanie – działanie w stronę rezygnowania z, porzucanie wkładania wysiłku w. Oznacza to, że może okazać się, że aby dokonać wyboru najważniejszych kilku wartości, potrzebujesz zacząć od rezygnowania z tych, którymi na ten moment, nie musisz się zajmować. Być może są też ważne, prowadzą Cię przez życie i nadają mu sens. Jednak dziś, w obliczu teraźniejszych okoliczności, potrzebujesz zbliżyć się raptem do kilku z nich i celowo skupić się oraz zaangażować swoje zasoby (siłę, czas i inne) akurat w te, a nie inne.

  1. Akceptacja: aby się urealnić i zaznać spokoju. Być akceptującym wobec siebie, innych ludzi, życia, otoczenia oznacza potwierdzenie tego, co już się wydarzyło lub aktualnie wydarza, bez udawania, że jest inaczej (bez względu, czy nam się to podoba czy nie). Jeśli nie zaakceptujemy (uznajemy faktu) czegoś, nie możemy dokonać zmiany tego lub swobodnie, bez zbędnych napięć, przyzwolić na to, na co nie mamy wpływu lub nie podlega zmianie w danym momencie.
  2. Asertywność: aby, zachowując szacunek dla innych, stać w obronie własnych praw oraz prosić i skutecznie sięgać po to, czego się potrzebuje. To również oznacza przyjęcie tego, że inni ludzie mają prawo do tego samego.
  3. Autentyczność: aby być autentycznym – być naprawdę sobą, dawać przyzwolenie innym do tego, by również mogli czuć się swobodnie ze sobą samymi w naszym otoczeniu. To dokonywanie rozróżnień między tym, co pokazuję na zewnątrz, a tym, co chciałbym pokazać (podzielić się). To również spójność między tym, co myślę, czuję, doświadczam w ciele i działaniem.
  4. Bezpieczeństwo: aby chronić się (i otoczenie) przed realnym zagrożeniem i nie marnować czasu na wkładanie wysiłku w bezsensowne zabiegi zabezpieczające przed zagrożeniem, które w rzeczywistości nie istnieje lub szansa, że nadejdzie jest znikoma.
  5. Ciekawość: aby być ciekawskim, o otwartym umyśle, szczerze zainteresowanym badaniem i odkrywaniem tego, czego jeszcze nie znamy. Oznacza odpuszczanie kontrolowania, a pogłębianie gotowości na nowe bez oczekiwań i przewidywania przyszłości. To zgłębianie i odkrywanie badacza.
  6. Cierpliwość: aby pozwolić rzeczom wydarzać się w swoim czasie i miejscu. Nie popędzać i nie spowalniać procesu zmiany. Nic na siłę. Przybliżanie się do wartości cierpliwości wcale nie musi od razu powodować uspokojenia. Wręcz przeciwnie, jak z każdą wartością, a właściwie podejmowaniem nowego działania w jej kierunku – to może stanowić ogromne wyzwanie. I jest to zupełnie naturalne. Doświadczamy tego wszyscy. Ten krótkoterminowy dyskomfort emocjonalny (lęk, smutek, złość) często oznacza wolność, o ile potrafimy z łagodnością dla siebie, pójść w jego kierunku, by doświadczyć trwałej zmiany (szczęścia, spokoju) – konsekwencji długofalowych.
  7. Dbanie o siebie: aby dbać o własne (i otoczenia) dobrostan – zaspokajać własne potrzeby (nie zachcianki) oraz rezygnować z tego, co nam (i otoczeniu) nie służy, a szkodzi. Dbanie o siebie niekoniecznie jest milusie. To nie tylko (lub niekoniecznie) kubek ciepłej herbaty, ciepły koc czy seans w saunie. To również mówienie „nie”, kiedy nie mamy wewnętrznej zgody na to, co ktoś (lub ja sam sobie) próbuję zrobić. To również podejmowanie niejednokrotnie trudnych decyzji i dojrzałe ponoszenie ich konsekwencji, danie sobie przyzwolenia do testowania nowych rozwiązań i popełniania błędów oraz szereg innych działań, które niejednokrotnie wcale nie są przyjemne.
  8. Dobroć/życzliwość: aby z życzliwością i troską dbać o siebie i o innych. Chodzi o kultywowanie w sobie (pielęgnowanie, powracanie do) intencji by nam (i otoczeniu) żyło się dobrze, nawet jeśli w danym momencie odczuwamy trudne emocje (złość, smutek, lęk). Tak, możemy jednocześnie złościć się, bo na przykład, ktoś naruszył nasze granice (zrobił coś niezgodnego z naszymi wartościami) i jednocześnie pielęgnować w sobie życzliwość (dobrze życzyć sobie i tej osobie) oraz podejmować działania w stronę zapobiegania podobnym sytuacjom.
  9. Duchowość: aby łączyć się z rzeczami większymi niż ja, odnotować, że poza mną jest coś więcej – po prostu, jestem częścią procesu. Dla każdego z nas, może to oznaczać, co innego na ten moment i to jest ok. Być może jest to bycie częścią natury, nauk kościoła, albo ścieżka Dhammy, czy coś jeszcze innego.
  10. Ekscytacja: aby poszukiwać, tworzyć i angażować się w stymulujące i wywołujące dreszcze – głęboko poruszające działania.
  11. Elastyczność: aby coraz sprawniej adaptować się do zmiennych warunków. Zmiana jest pewna, a każda próba zatrzymania jej lub udawania, że jej nie ma prowadzi do niezdrowych konsekwencji. Nabieranie elastyczności to po prostu dopasowywanie się do naturalnego rytmu życia, zamiast kopanie się z nim.
  12. Humor: aby widzieć i doceniać zabawną stronę życia. Nie wszystko należy brać na poważnie, nawet najbardziej przekonywującą myśl, którą automatycznie podpowiada umysł. To, że podpowie, że wygrałeś w totka, jeszcze nie oznacza, że tak się stało. Sięganie po humor to tworzenie miejsce, do którego idzie umysł żeby się połaskotać.1
  13. Intymność: aby otworzyć się, odkryć i dzielić się sobą – emocjonalnie lub fizycznie – w bezpiecznych relacjach oraz pozwalać, by inni robili to samo. Innymi słowy to wkładanie wysiłku w tworzenie sprzyjającego intymności kontekstu.
  14. Przystosowanie/odpowiedniość: aby odnosić się z szacunkiem do zasad oraz zobowiązań i aby realizować je.
  15. Kontakt: aby angażować się w pełni w we wszystko, co robię. To bycie uważnym, podłączanie się pod to, co się wydarza i powracanie do tej jakości, by pozostawać w pełni obecnym w kontakcie ze sobą (i otoczeniem).
  16. Kreatywność: aby bywać innowacyjnym. To wychodzenie z utartych ścieżek, robienie czegoś z niczego, eksperymentowanie i tworzenie, zabawa bez celu. Przybliżanie się do wartości kreatywności daje radość z samego procesu, niekoniecznie z rezultatu.
  17. Miłość: aby działać z miłością lub emocjonalnym zaangażowaniem wobec siebie ( i otoczenia). To wartość, nie emocja. Możemy się do niej zbliżać i oddalać i to jest też ok. Podobnie jak z życzliwością, możemy jednocześnie odczuwać smutek, kiedy ktoś, robić coś, co nadwyręża zaufanie w relacji. Potrzebujemy być może nawet to opłakać, przeżyć stratę, ale jednocześnie możemy powracać do wartości miłości i w zgodzie z nią podejmować adekwatne działania, w celu zapobiegania podobnym sytuacjom w przyszłości.
  18. Władza/siła: aby wywierać wpływ na siebie (i otoczenie). To budowanie mądrości, z której biorą się słuszne działania i potrzeba skutecznego dzielenia się tym np. podejmując inicjatywę, organizując coś, co wprowadzi dobrą zmianę w szerszym kontekście, społeczeństwie, grupie ludzi, rodzinie.
  19. Niezależność: aby polegać również na sobie i wybierać indywidualny sposób robienia rzeczy, nawet jeśli innym się to nie podoba. Niezależność to nie izolacja. Nie jest to również ignorancja, ani sztywność poglądów, czy upartość w działaniu. Oznacza zaufanie do siebie (i otoczenia), że jesteśmy najlepszymi specjalistami od siebie, ale jednocześnie pozostajemy otwarci na informacje zwrotne z otoczenia i badamy konsekwencje naszych wyborów.
  20. Odpowiedzialność: aby świadomie brać odpowiedzialność za swoje działania i nie uciekać od konsekwencji. Przyjemnymi, w pełni się delektować i bez fałszywej skromności doceniać, a z nieprzyjemnych (lub bardziej niepomocnych) wyciągnąć wnioski, być może naprawić popełnione błędy (jeśli to możliwe) lub przeciwdziałać powtórzeniu ich w przyszłości.
  21. Odwaga: aby być wytrwałym w obliczu trudności. To doświadczanie lęku i podejmowanie zaangażowanego działania mimo niego. Oznacza to rezygnowanie z unikania chwilowego dyskomfortu na rzecz długofalowej poprawy życia (swojego i otoczenia).
  22. Otwartość: aby móc się uczyć, rozwijać, zmieniać. Oznacza jakość, do której zbliżając się możemy dostrzec rzeczy z innych punktów widzenia i uczciwie ważyć informacje pochodzące z przyjmowania najróżniejszych perspektyw. Nie oznacza, że któraś jest dobra lub zła. Oznacza, że bez względu na to, czy jesteśmy tego świadomi, czy jeszcze nie – istnieje ich wiele.
  23. Piękno: aby doceniać, tworzyć, kształcić lub pielęgnować piękno w sobie, innych, środowisku i innych.
  24. Pokora: aby nie robić rzeczy tylko na pokaz, nie przeceniać swoich dokonań i możliwości. Oznacza docenianie osiągnięć (swoich i otoczenia) bez fałszywej skromności i jednocześnie odnotowywanie ograniczeń, tego, co poszło nie tak oraz tego, co można zrobić lepiej. To pozwolenie na to, żeby działania i ich konsekwencje mówiły same za siebie, bez zbędnego tworzenia historii wokół nich.
  25. Porządek: aby być uporządkowanym i zorganizowanym, ale nie nadmiernie – kosztem siebie (i otoczenia). Oznacza dbanie o higienę wewnętrzną i zewnętrzną, emocjonalną, umysłową, ciała i całego otoczenia.
  26. Przedsiębiorczość: aby być zaangażowanym w ważne przedsięwzięcia i w swoim tempie, z zaangażowanie pracować, nie poddawać się, a w obliczy trudności szukać i wybierać najbardziej optymalne rozwiązania.
  27. Przygoda: aby aktywnie poszukiwać, eksplorować i zgłębiać nowe i/lub stymulujące doświadczenia. To budzenie umysłu, pobudzanie zmysłów, ruch i eksperymentowanie w nowym kontekście.
  28. Przyjacielskość: aby być przyjaznym i pozwalać innym (przyjmować z otoczenia) na przyjazne gesty w naszą stronę. To również przyjacielskość kierowana do siebie. Traktowanie siebie, jak najlepszego przyjaciela. To reagowanie z troską, łagodnością, wyrozumiałością i życzliwością. Oznacza kierowanie dobra w swoją stronę i ku otoczeniu, często miło trudnych emocji i okoliczności.
  29. Przyjemność: aby tworzyć i dawać przyjemność sobie i innym. Jest o sięganiu po to, co powoduje szczęście, radość, ciekawość, dumę, spokój, satysfakcję, podekscytowanie, sprawczość, bezpieczeństwo, odpoczynek, spokój i inne dodające witalności stany.
  30. Romantyczność: aby być romantycznym, aby okazywać miłość i/lub silne emocje oraz tworzyć kontekst (wewnętrznego i zewnętrznego świata), który temu sprzyja.
  31. Rozrywka: aby się bawić, poszukiwać, inspirować, tworzyć i angażować się w inicjatywny inne od obowiązków, zobowiązań, pracy i działań wymagających wysiłku w pokonywaniu trudności.
  32. Rozwój: aby stopniowo i w swoim tempie, ale nieustannie pogłębiać wiedzę, praktykować umiejętności, świadomie kształtować charakter i nabierać wzbogacających doświadczeń. Jak każdą wartość, można ją realizować w trzech przepływach: ja do ja, ja do otoczenie oraz otoczenie do mnie. Oznacza to, że mogę rozwijać siebie, otoczenie oraz pozostawać otwartym na to, by otoczenie rozwijało mnie.
  33. Równość: aby traktować innych za równych sobie i z wzajemnością. Oznacza, że nikt nie jest tu ważniejszy lub mniej ważny. Istniejemy, więc na tym poziomie jesteśmy równie ważni.2
  34. Samokontrola: aby działać w zgodzie ze swoimi wartościami i pozwalać otoczeniu robić to samo. Jest o pamiętaniu, a właściwie ciągłym odpamiętywaniu i stosowaniu ciepłej dyscypliny (nie musztry, presji, obwiniania, krytykowania i działania ponad swoje siły lub wbrew sobie). To niepoddawanie się bezrefleksyjnie automatycznym impulsom (lgnięcia lub uniknięcia), ale odnotowywanie ich, nastęnie robienie przestrzeni między nimi, a reakcją (na przykład poprzez pauzę na oddech>>), ponowne zakotwiczenie w chwili obecnej, uważne odnotowanie bieżących doświadczeń, świadomy wybór reakcji i podjęcie adekwatnego (niekoniecznie przyjemnego w danym momencie) działania, które przyniesie pożyteczne skutki.
  35. Samoświadomość (i Świadomość): aby być świadomym bieżących doświadczeń, takimi jakimi są, bez udawania, że jest inaczej (myśli, uczuć, sygnałów z ciała i działań, ich konsekwencji krótkofalowych i długofalowych <przyczyn i skutków> oraz kontekstu obserwowanego z różnych perspektyw). To również zobowiązanie, nie tylko do budzenia umysłu (moment uważności), ale też do robienia tego ciągle (nie poddawania się), a zatem pogłębiania świadomości w stronę mądrości.
  36. Seksualność: aby zgłębiać i wyrażać własną seksualność.
  37. Sprawiedliwość: aby utrzymywać sprawiedliwość i uczciwość.
  38. Sprawność: aby pielęgnować i/lub wzmacniać własną sprawność. Oznacza prawdziwą troskę o zdrowie fizyczne i psychiczne oraz ogólny dobrostan. Pogłębianie sprawności to podejmowanie mądrych działań w kierunku zdrowienia, szczęścia i spokoju. To dokonywanie słusznych rozróżnień między tym, co będzie pomocne w dłuższej perspektywie, a co nie.
  39. Szacunek: aby odnosić się z szacunkiem wobec siebie i innych, aby być uprzejmym, biorącym pod uwagę inny punkt widzenia (różne, nie tylko swoją, perspektywy) oraz aby obdarzać szacunkiem fakt, że jesteśmy częścią czegoś większego (natury, środowiska rodzinnego, grupy przyjaciół, społeczeństwa i innych). Respektować to, pielęgnować i działać na rzecz ogólnego dobra.
  40. Szczerość: aby być autentycznym, spójnym i pozbawionym fałszu wobec siebie i innych. Oznacza potrzebę odpuszczania udawania, że jest inaczej niż jest na prawdę. Szczerość można pielęgnować na różnych wymiarach, na podstawowym poziomie, obejmując nim myślenie, emocje, wrażenia w ciele, zachowania (mówienie i inne), ich konsekwencje oraz cały kontekst.
  41. Szczodrość: aby dzielić się i obdarowywać siebie i otoczenie tym, co cenne i potrzebne, nie żałować (sobie i otoczeniu). Oznacza przypominanie sobie, że moje dobro nie równa się Twojej krzywdzie, a Twój dobrostan mnie również nic nie odbiera.
  42. Troska: aby mądrze troszczyć się o siebie, innych, środowisko i całe otoczenie.
  43. Uczciwość: aby być odważnym i konsekwentnym w dostrzeganiu faktów, odróżnianiu ich od ocen i opinii. Jest o rozsądnym ważeniu jednych i drugich. To powracanie do uczciwości wobec siebie i innych oraz branie jej (poszukiwanie i podążanie za nią) od otoczenia.
  44. Umiejętność/zręczność: aby systematycznie praktykować i pogłębiać własne umiejętności oraz by w pełni się angażować podczas korzystania z nich. Prowadzi do mądrości opartej na doświadczeniu, nie tylko wiedzy. Stanowi dopełnienie tego, o czym przeczytaliśmy, co wysłuchaliśmy, objęliśmy rozumem.
  45. Wytrwałość: aby się nie poddawać, działać stopniowo, zdecydowanie, mimo utknięć (blokad). Jest o zrozumieniu i zaakceptowaniu, że życie przynosi trudności i to jest ok. Wszyscy ich doświadczamy. To naturalny bieg zdarzeń. Naszym zadaniem jest znaleźć pomocne rozwiązanie. Problem, jeśli da się rozwiązać to nie problem. Jeśli nie mamy na niego wpływu, to też nie problem (przy którym potrzebujemy się zatrzymać). Wytrwałość jest o konsekwentnym zaczynaniu wciąż na nowo.
  46. Uważność: aby być świadomym, otwartym i ciekawym doświadczeń rozgrywających się w bieżącym doświadczeniu. To wyłączanie autopilota (wracania do przeszłości lub wybiegania w przyszłość) ilekroć nam to nie służy i celowe, ponowne osadzenie się w tym, co się naprawdę wydarza teraz i w tym miejscu. To podłączenie się pod życie, zamiast uciekania od niego. Uważność możemy pogłębiać tylko w teraźniejszości. Kiedy i jak często? Tyko teraz. Więcej o pułapkach uważności (mitach i błędnych przekonaniach), o tym, czym uważność nie jest pod linkiem tutaj>>
  47. Wdzięczność: aby być wdzięcznym i doceniającym pomocne (prowadzące do zdrowienia, szczęścia, spokoju) obszary siebie, innych i życia. Jest o odwarunkowaniu ewolucyjnego umysłu z automatu zapamiętującego i rozpamiętującego to, co trudne oraz analizującego i przestrzeliwującego dla nas zagrożenie. Kiedyś ta funkcja umysłu umożliwiała nam przetrwanie. Dziś, w XXI wieku, powoduje szereg komplikacji, bo głównie dotyczy świata wewnętrznych przeżyć. Nadal działa sprawnie i w części sytuacji jest niezwykle potrzebny. Jednak nie zawsze i nie wszędzie. Potrzebujemy nauczyć się dokonywać tego rozróżnienia. Wdzięczność oznacza zatem rozszerzenie perspektywy również o to, co dobre, wspierające i podnoszące jakość życia, a to z kolei prowadzi do mądrości, wzmacnia obiektywizm i pogłębia witalność – siłę i naturalną chęć do działania w stronę tego, co ważne.
  48. Wkład: aby dokładać starań w trwałej zmianie, wspierać, pomagać, współpracować i czynić pomocną różnicę wobec siebie i innych.
  49. Wolność: aby żyć w sposób wolny, świadomie wybierając sposób życia i działania podnoszące jego wartość. To również wspieranie otoczenia w budowaniu takiego życia.
  50. Wspieranie: aby być pomocnym (nie przesadnie), zachęcającym i dostępnym dla siebie i otoczenia.
  51. Współczucie: aby działać z dobrocią wobec tych, którzy cierpią (siebie i otoczenia w każdym momencie), z chwili na chwilę, stawać się świadomym punktów wyboru reakcji na ból. To odważne badanie prawdziwych przyczyn cierpienia oraz odważne zapobieganie i przeciwdziałanie im. Zawiera w sobie nierozłącznie dwie jakości: rozumienie i działanie.
  52. Współpraca: aby współdziałać z innymi, nie rywalizować. Czerpać z siebie nawzajem, a nie utrudniać (sobie i otoczeniu) realizację działań w zgodzie z wartościami.
  53. Wybaczanie: aby uznać błąd, niesłusznie podjęte działanie, wypowiedzenie niepotrzebnych słów i inne. Oznacza ciągłe angażowanie się w proces akceptacji, czyli uznania (przyjęcia) faktu, że coś się wydarzyło lub aktualnie wydarza. Wcale nie musi nam się to podobać. Możemy akceptować i jednocześnie potrzebować to zmienić. Wybaczanie jest o celowym puszczaniu wewnętrznych zgrzytów: napięć, złości, impulsu do ukarania (siebie lub kogoś innego). Robimy w ten sposób przestrzeń na mądrą refleksję i reakcję. Dajemy szansę (sobie i otoczeniu) odrobić tę trudną lekcję – wyciągnąć słuszne wnioski i zadbać o prawo do godności.3 To objęcie refleksją tej sytuacji, po to, żeby się nie powtórzyła.
  54. Wyzwanie: aby rozwijać się, uczyć, poprawiać. Oznacza podejmowanie nowych działań, które stanowią dla nas wyzwanie (często niełatwych i mało przyjemnych w pierwszej chwili), by poszerzać perspektywę. Oznacza dotykanie krawędzi siebie i zaglądanie poza nie, aby odnaleźć i zbadać niepoznane jeszcze obszary. To trochę tak, jak wtedy, kiedy jesteśmy na szlaku, powiedzmy górskim – możemy nie mieć pojęcia, jak wygląda i dokąd prowadzi, możemy mieć jakieś przypuszczenia, albo względny pogląd. Zobaczyć (doświadczyć) możemy jednak jedynie tego fragmentu drogi, który już przeszliśmy, w którym znajdujemy się aktualnie i najbliższego jej odcinka – do najbliższego zakrętu. Musimy dotrzeć do kolejnego zakrętu, żeby zobaczyć (doświadczyć) dalszego etapu ścieżki i zobaczyć, co kryje się za następnym i następnym i następnym.
  55. Wzajemność: aby tworzyć relacje (nie tylko z ludźmi, ale i całym otoczeniem), w których jest uczciwa równowaga między dawaniem i braniem. Tę jakość możemy wzmacniać m.in. w medytacji4
  56. Zachęta: aby zachęcać do zachowań, jakie cenię w sobie i innych, i aby je nagradzać, a także mądrze i z odwagą przeciwdziałać tym, które prowadzą do szkodliwych konsekwencji.
  57. Zaufanie: aby być godnym zaufania i by można było na mnie polegać. Oznacza również obdarzanie zaufaniem otoczenie, w oparciu o mądrą obserwację jego funkcjonowania.
  58. Zmysłowość: aby umożliwiać, zgłębiać i cieszyć się doświadczeniami, które stymulują zmysły. To pozwolenie sobie (i otoczeniu) doświadczać (nie tylko myśleć o doświadczeniach), być w pełni obecnym w danym momencie, podłączyć się pod nie każdą częścią siebie z osobna i w całości. Oznacza bycie, nie działanie. Pomocna w pogłębianiu tej jakości może okazać się medytacja – świadomość dźwięków i myśli >>. Uczy m.in. dokonywania rozróżnienia między trybem bycia i działania.
  59. Możesz tutaj odnotować własną wartość:
  60. I kolejne, kolejne, kolejne – po prostu Twoje:

***

Kiedy już oznaczysz każdą z wartości jako B, T, N (Bardzo, Trochę, Nie tak ważną), przejdź przez wszystkie B i wybierz najważniejszą szóstkę tych, które są dla ciebie najważniejsze. Oznacz każdą szóstką, aby pokazać, że przynależy ona do tej grupy. Wreszcie, spisz te wartości poniżej, jako przypomnienie o tym, co chcesz reprezentować sobą jako istota ludzka.5


Być może odnotujesz, że włącza się ta część Ciebie, która rozumuje (analityczna, logiczna, kalkulująca). Świetnie! Bywa niezwykle pomocna w życiu. Sprawdź też, o czym informuje Cię druga część (czująca, z emocjami, potrzebami, wrażeniami w ciele).

Aby dokonać słusznych wyborów potrzebny jest pełen pakiet niezbędnych informacji. Rozum dostarcza tylko części z nich.


W kolejnym kroku, przechodząc od refleksji do praktyki, przekuwamy słuszne obserwacje na działania. Tu pomocna może okazać się praktyka punkt wyboru, ale o tym innym razem. Póki co, wskazówką może być to, że fajnie go opisuje terapia ACT. Warto pogrzebać w sensownych źródłach.

Pomocny może też okazać się nam wskaźnik uważności, który na bardzo podstawowym poziomie wskazuje sygnały alarmowe: złość, smutek, lęk (emocje) i napięcie, zmęczenie, ból (wrażenia w ciele). Żeby zrozumieć mechanizm pułapki, w której podejmujemy działania niezgodne z wartościami (ulega pogorszeniu jakość życia, zatraca się poczucie sensu) potrzebujemy dobrze go zbadać. Część narzędzi do tego jest dostępna pod linkiem tutaj >> oraz tutaj >>


PRZYPISY:

1Nawiązanie do sceny z „The Office”, którego twórcami są Ricky Gervais, Stephen Merchant i inni.

2Szerzej mówi o tym przypowieść o 7 mnichach opowiedziana w mowie Ajahna Brahma:

Pamiętajcie o tych siedmiu mnichach, bo oto nadchodzi banda złodziei i rabusiów. To byli naprawdę źli faceci i niestety znaleźli w dżungli jaskinię naszych mnichów – była doskonała na kryjówkę. Postanowili ją przejąć, żeby mieć miejsce na skradzione dobra i żeby mieć schronienie przed policją. Mogliby się tam ukrywać przez jakiś czas i przechowywać łupy. Jednak był jeden mały problem z tą jaskinią – mnisi znaleźli ją pierwsi. Rabusie obawiali się puścić mnichów wolno, bo co by się stało, gdyby któryś mnich powiedział policji lub władzom, gdzie jest owa jaskinia. Dlatego przywódca bandy zdecydował, że zabije wszystkich mnichów. Zwyczajnie ich pozarzyna – to byli naprawdę źli kolesie. To znaczy ci złodzieje, a nie mnisi.

W każdym razie zapowiedzieli: „Wszystkich was pozabijamy, żeby nikt nie powiedział policji, gdzie jest jaskinia”. A główny mnich odparł: „Ale dlaczego chcesz nas wszystkich zabić? Nikomu nic nie powiemy!”. Na to szef bandy: „Nie wierzymy wam. Dlaczego mielibyśmy wam zaufać?”. Jednak doszli do porozumienia – jedyna umowa, jaką złodzieje zaakceptowali, polegała na tym, że zabiją jednego mnicha na oczach pozostałych. To miało być ostrzeżenie, żeby reszta wiedziała, że nie ma żartów. Jeżeli któryś z pozostałych mnichów, z tych, którzy zostaną wypuszczeni, skontaktuje się z policją, to złodzieje przyjdą po niego i zrobią z nim to samo. Chcieli dać mnichom wyraźne ostrzeżenie. To było najlepsze, co główny mnich mógł wynegocjować. A teraz musiał wybrać, który mnich ma umrzeć, żeby reszta mogła spokojnie odejść. Wyobraź sobie, że jesteś głównym mnichem. Kogo skazałbyś na śmierć, żeby reszta mogła odejść? Jednak zanim odpowiesz, pomyśl o liście siedmiu mnichów: główny mnich, jego brat, jego najlepszy przyjaciel, wróg, stary mnich – ten i tak umrze, to byłoby skrócenie jego życia najwyżej o parę dni. Zresztą z chorym mnichem sytuacja wygląda podobnie. On też wkrótce umrze. No i ostatnim jest bezużyteczny mnich, który przez całe życie dla nikogo nic nie zrobił. Może w końcu na coś by się przydał? Zatem, zakładając, że jesteś głównym mnichem, kogo byś wybrał? A jeżeli już znasz tę historię, to nie psuj innym zabawy podniesieniem ręki i podaniem odpowiedzi. Zatem kogo wybrał główny mnich?

Z sali: Bezużytecznego mnicha!

Bezużytecznego mnicha! Dziękuję, to zła odpowiedź, ale wiem, że znasz już tę opowieść, już raz ją słyszałeś, a to było tylko przełamanie pierwszych lodów.

Wróg. Dziękuję, ale nie.

Tak? Główny mnich? Bądźcie szczerzy. Jeżeli myślicie, że to właściwa odpowiedź, podnieście ręce. No tak, dziękuję za sprawienie mi tej przyjemności, bo wszyscy się mylicie. To niewłaściwa odpowiedź. Pewnego razu zadałem to pytanie chrześcijańskiemu biskupowi w Sacramento w Stanach Zjednoczonych. Chciał chociaż mniej więcej zrozumieć istotę buddyzmu. Oczywiście odpowiedział, że poświęciłby siebie. A kiedy odparłem, że to błędna odpowiedź, i podałem prawidłową, powiedział: „Och, to naprawdę nadzwyczajne – przekracza podziały religijne i wskazuje na serce religii”. Zapytał, czy może wykorzystać tę historię w swoich kazaniach. Odpowiedziałem, że oczywiście może. Nikt nie ma prawdy na własność. Ona tutaj zwyczajnie jest, żeby napełniać ludzi pokojem i szczęściem. A odpowiedzią było to, co wielu z was wie. Główny mnich nie mógł nikogo wybrać, ponieważ kochał i szanował swojego brata dokładnie tak samo – ani mocniej, ani słabiej – jak swojego najlepszego przyjaciela. Nawet swojego wroga kochał równie mocno, tak samo mnicha starego oraz chorego i tego bezużytecznego też. Wszystkich ich kochał tak samo, ale, co ważniejsze, siebie samego kochał nie mniej i nie bardziej niż pozostałych. To dlatego nie potrafił wybrać.

W tym momencie historii, kiedy ją opowiadałem biskupowi, zapytałem: „Nie pamiętasz, czego was uczył wasz nauczyciel Jezus, gdy mówił »kochaj bliźniego swego jak siebie samego«? Czy to nie oznacza, że należy kochać siebie samego jak bliźniego? Nie mniej i nie bardziej?”. Wtedy zrozumiał. Dlaczego zawsze poświęcamy siebie? Po pierwsze, dlatego, że jest coś naprawdę złego w naszej psychologii, w naszej duchowości. To oznacza, że nie kochamy samych siebie, że się poświęcamy. Ale czy kochanie samego siebie oznacza, że jesteśmy samolubni? Nie!

Oto jedna ze starych historii. Kiedy błogosławiłem małżeństwo, pan młody spojrzał w oczy pannie młodej i powiedział: „Od teraz jesteś mężatką i nie będziesz myślała o sobie”. Odpowiedziała: „Obiecuję”. Pan młody tak samo nie mógł już myśleć o sobie. Odpowiedział: „Obiecuję”. Następnie miał obiecać, że od tego momentu nie będzie myślał o swojej żonie. I na to też się zgodził, ale dodał: „Nie wiem, dlaczego miałbym tak zrobić, ale ufam ci, Ajahn Brahm”. Po tym powiedział do żony: „Od tej chwili nie możesz już myśleć o sobie. Od tej chwili nie możesz myśleć o swoim mężu”. A to dlatego, że od momentu zawarcia małżeństwa nie możecie myśleć o sobie – to byłby egoizm, a nie małżeństwo. I nie możecie również myśleć o swoim partnerze, bo to was doprowadzi do wypalenia. Zatem, o czym powinniście myśleć? O was! To trzecia możliwość!

Innymi słowy, kochanie siebie oznacza, że liczysz się nie mniej i nie bardziej niż inni. A przytaczam tę historię, ponieważ ludzie najczęściej poświęcają samych siebie. Nie kochają siebie. To uniemożliwia wam spędzanie czasu w odosobnieniu. Po krótkiej chwili jesteście lekko rozdrażnieni lub zaczynacie czuć, że moglibyście zwariować, więc chcecie włączyć telewizor. Albo chcecie posłuchać wiadomości lub w inny sposób dowiedzieć się, co się dzieje na zewnątrz. Nie potraficie w ciszy usiedzieć na miejscu. Nie potrafimy odnaleźć spokoju w życiu. Dlaczego? Ponieważ nie kochamy samych siebie. Żeby kochać siebie lub kogoś, nie musicie być idealni.

To wspaniałe, kiedy zdajecie sobie sprawę, że kochacie siebie takich, jakimi jesteście. W przeciwnym razie musicie być idealni, a starania, żeby stać się idealnym, to ciągły stres. Zwłaszcza – muszę przyznać, że to stereotypy płciowe – wy, biedne panie, musicie spędzać tyle czasu… Widzieliście kogoś w szpilkach? To tortury! Makijaż, włosy i tego typu zabiegi? No w porządku, jeżeli tego chcecie. Może to wam coś daje. Ale pamiętam pewien pobyt w Melbourne. Nigdy tego nie zapomnę, bo ludzie pozakładali na siebie bluzeczki wiązane na szyi i spodnie z niskim stanem albo krótkie spódnice i topy. I te wielkie połacie odsłoniętej skóry, w Melbourne, w zimie… Skóra nabierała niebieskiego koloru. Po co wam to? Dla facetów? Warto? Niektórzy się zaśmiali, bo sami się spotkali z taką sytuacją.

Dlaczego to robicie? Czy naprawdę musicie sobie tak szkodzić, żeby kogoś zdobyć? Może, żeby dzielił z wami ból? To wyglądało, jakby te osoby tak naprawdę siebie nie kochały i nie troszczyły się o siebie. No i to myślenie, że szczęście przyjdzie wraz z partnerem… Szczęście pojawia się wtedy, kiedy dobrze się czujesz we własnej skórze i rozumiesz, kim jesteś. Wtedy łatwo jest być w związku z kimś innym. W takim związku właściwie nie potrzebujesz drugiej osoby. „Jeżeli chcesz zagościć w moim życiu, to witaj”. Nie musimy, jeżeli nie chcemy. To piękne. Miłość i spokój. Takie podejście umożliwia mi pójście do jaskini i spędzanie w niej pięknych chwil ze sobą, umożliwia bycie swoim najlepszym przyjacielem. To wspaniałe momenty – po prostu przebywać tam i być spokojnym. Jeżeli jesteś szczęśliwy sam ze sobą, nie starasz się dokądś dojść, zrobić coś innego, udoskonalić siebie, żeby coś osiągnąć.”

3Nawiązanie do jakości Godności (Dignity). Oznacza, że jesteśmy częścią czegoś większego, zatem godzimy się i zobowiązujemy do przestrzegania norm i respektowania wartości, którymi kierują się grupy, społeczeństwo i inne mikro i makro środowiska. Godność jest o zwracaniu uwagi na to, czy my (i nasze otoczenie), możemy w danym kontekście czuć się bezpiecznie, czy nikt nie jest zawstydzany ani poniżany, czy dajemy sobie poczucie przynależności oraz prawo i przywilej do naprawiania błędów – wzięcia za nie odpowiedzialności, a tym samym odbudowania godności swojej i/lub innych. 

4Nawiązanie do medytacji Tongen (brania i dawania) tutaj opisanej i prowadzonej przez Pema Cziedryn – mniszkę buddyjską i nauczycielkę medytacji – należącą do najwybitniejszych uczniów Trungpy Rinpocze, mistrza buddyzmu tybetańskiego. Link do źródła>>

5Fragmenty materiałów z terapii własnej 


OPRACOWANIE WŁASNE NA PODSTAWIE:

1.Brahmavamso Ajahn, Opowieści buddyjskie dla małych i dużych, Wydawnictwo: Studio Astropsychologii, Białystok 2018.

2.Brahmavamso Ajahn, Wykład: Jak być szczęśliwym w samotności, sasana.pl (całość nagrania dostępna niżej – na dole strony)

3.Dudek J., Wykład: Czym jest psychoterapia oparta na analizie funkcjonalnej? Fragment z II Konferencji ACT/RFT, zorganizowanej przy współpracy SWPS, KN Tu i Teraz oraz ACBS Polska, 2016 acbs.pl

4.Fabjański M., Wahl E.,W., Warsztat: Jak wyjść poza uważność, Warszawa 2018 mindinstitute.com.pl

5.Fabjański M., Nagranie w ramach projektu MindLajf ROZMOWY O MINDFULNESS, Katowice 2019, ppiro.pl link do nagrania >>

6.Goldstein J., Medytacja wglądu. Praktyka wolności, Wydawnictwo Borgis pracownia-Jan Kurtyka, Wrocław 1997.

7.Goleman D., Davidson R., Trwała przemiana. Co nauka mówi o tym, jak medytacja zmienia twoje ciało i umysł, Media Rodzina, Poznań 2018.

8.Hayes  S. C., Hofmann S. G., Terapia poznawczo-behawioralna oparta na procesach, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot 2020.

9.Hayes S.C., Strosahl K.D., K.G. Wilson, Terapia akceptacji i zaangażowania. Proces i praktyka uważnej zmiany, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2013.

10.Luoma J. , tłumaczenie Dyberny P, uczesieact.pl link do tekstu >> 

11.Maitreyabandhu, Life With Full Attention: A Practical Course in Mindfulness, Windhorse Publication, Cambridge 2009.

12.Serkowska W., Odpowiedzialne przywództwo, zwinne zespoły, innowacyjne organizacje, Czasopismo Mindfulness, 2019, link do źródła >>

13.Serkowska W., Zastosowanie i programy rozwoju MINDFULNESS w biznesie, link do źródła >>

14.Thanissaro B., Szlachetna strategia: artykuły ścieżki buddyjskiej, Fundacja Theravada, 2015.

15.Wahl J.E., O współczuciu. Powrót do wrażliwości i siły, ,,Charaktery”, Kielce 2019.

16.Wilson K. G., DuFrene T., Życie bez nałogu. Uwolnij się od uzależnienia, wykorzystując techniki ACT, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot 2020.

17.Praktyka własna.

 


NIE WIERZ NA SŁOWO. SPRAWDŹ, JAK TO DZIAŁA U CIEBIE. FILTR ZDROWEGO SCEPTYCYZMU DODAJE OSTROŚCI WIDZENIA.


©Do użytku publicznego – korzystaj i dziel się śmiało, ale wskazując źródło – ppiro.pl