MEDYTACJA SKANOWANIE CIAŁA

JOGA NIDRA



#1 MAŁGOSIA KŁANIECKA – JOGA: MEDYTACJA, CIAŁO, UMYSŁ I EMOCJE – REAKCJE. ROZMOWY O MINDFULNESS #MINDLAJF

#2 MAŁGOSIA KŁANIECKA – JOGA: ŚWIADOMOŚĆ SIEBIE, RELACJE, ZARZĄDZANIE POZIOMEM ENERGII. ROZMOWY O MINDFULNESS #MINDLAJF

#3 MAŁGOSIA KŁANIECKA – JOGA: MEDYTACJA, RELACJA UCZEŃ – NAUCZYCIEL. ROZMOWY O MINDFULNESS #MINDLAJF

„(…)księgarnie są dzisiaj pełne książek o uważności. Jednak najważniejsze jest tak naprawdę to, gdzie tę uważność umiejscowisz, gdzie ją skierujesz. Każdy jest uważny, ale chodzi o to, żeby skierować swoją uważność w miejsca, które są bardzo, bardzo pożyteczne. W celu osiągnięcia wyciszenia, spokoju i przejrzystości. I, jak wkrótce zobaczycie w medytacji prowadzonej, pierwszym miejscem, w które kierujemy swoją uważność, gdy już usiądziemy i zamkniemy oczy, jest własne ciało. Po to, aby rozwinąć świadomość ciała. A co mam na myśli, mówiąc świadomość ciała? Nie to, by sprawdzać, jak bardzo jest spragnione albo głodne. Nie, czy jest duże czy małe, tylko to, na ile jest zrelaksowane, a na ile spięte. Aby być świadomym doznań w swoim ciele: relaksacji lub napięcia. Dwie skrajne wartości tego samego wskaźnika. Ponieważ początkowym celem medytacji jest właśnie zrelaksowanie ciała. Spraw, żeby czuło się dobrze i wygodnie.”   Fragment medytacji odpuszczania, Ajahn Brajmavanso, źródło: sasana.pl Całość nagrania dostępna pod linkiem tutaj>>

Zasada zamierzonego działania mówi o tym, że to, co robimy, kształtuje nasze doświadczenia. Medytacja też jest działaniem. Nawet bardzo spokojne stany medytacji wypełnione są działaniem.

„Możesz wybrać wszystkie rodzaje doznań i odczuć, które pojawiają się w twojej świadomości. To tak, jakby było słychać brzęczenie w różnych częściach ciała. Czujesz potencjalny ból tutaj, potencjalną przyjemność tam. Wszystkie te różne odczucia odkrywają się przed tobą, żebyś coś z nimi zrobił, a wybór polega na tym, które z nich zauważysz.

Lekarze przeprowadzili badania, które pokazały, że ból nie jest tylko fizycznym doznaniem. Nie jest też czymś narzuconym. W każdym momencie dociera do ciebie tyle różnych informacji, że prawdopodobnie nie możesz ich wszystkich przetworzyć, więc wybierasz tylko kilka, na których się skupisz. A umysł ma tendencję do skupiania się na bólu, bo zazwyczaj jest to sygnał ostrzegawczy. Ale my nie musimy się na nim skupiać. Innymi słowy, możesz odczuwać niewielki dyskomfort w jakiejś części ciała i skupić się na nim, co sprawi, że stanie się bardziej intensywny i będzie coraz większym problemem. To jedna z rzeczy, którą możesz teraz zrobić, ale masz wybór – nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy. Możesz też zdecydować, że nie uczynisz bólu bardziej intensywnym. Możesz nawet wybrać całkowite zignorowanie go. Zazwyczaj jest tak, że jesteśmy przyzwyczajeni do reagowania na odczucia w określony sposób. Jest to tak automatyczne i nawykowe, że przez myśl nam nie przejdzie, że możliwa jest zmiana. „Tak trzeba” – myślimy, ale wcale tak nie musi być.”

Fragmenty „Dostroić się do oddechu”, Thanissaro Bhikkhu, źródło: sasana.pl Link do całości nagrania dostępny jest tutaj>>

 


 

Powinniśmy pozwalać sobie na zmęczenie jedynie do poziomu, z którego jesteśmy w stanie całkowicie się zregenerować. Na szczęście powoli rośnie świadomość tego, że w zależności od potrzeb nie tylko regularny urlop, ale również drzemka w ciągu dnia, odpowiedni czas snu, trening wykonany w czasie godzin pracy, relaksacja czy praca zdalna nie są stratą czasu tylko dobrze oprocentowaną inwestycją. Jednak podobnie jak wiele innych kompetencji, odpoczywanie i relaksowanie się wymagają praktyki. Mateusz Banaszkiewicz Jak się doładować? >>

W niej jest wolność wyboru. Poprzez świadomość bieżących doświadczeń mamy szansę podjąć słuszne działanie. Rozproszenie i trwanie w automatyzmach umysłu zajmuje tyle samo czasu, co świadomość bieżących doświadczeń. Ten moment pauzy jest bogaty w doświadczenia, które często nam umykają, a są ważne.

 

 

CIAŁO I UMYSŁ SĄ ZE SOBĄ ŚCIŚLE POWIĄZANE, A JEDNO WPŁYWA NA DRUGIE. NASZE ŻYCIE PEŁNE JEST RUCHU I AKTYWNOŚCI, ALE I SIEDZENIA, BEZRUCHU.

Potrzebne jest nam jakieś ćwiczenie przejściowe, dzięki któremu nauczymy się pozostawać spokojni i świadomi nawet podczas ruchu. Chodzenie jest szczególnie wskazane w tych chwilach, kiedy czujemy wielki niepokój.

Do medytacji w trakcie chodzenia potrzebny jest pokój, w którym nikt nam nie będzie przeszkadzał, na tyle duży, by można w nim było zrobić od 5 do 10 kroków w linii prostej. Będziesz chodzić tam i z powrotem bardzo powoli, dla większości ludzi z kręgu kultury zachodniej wyglądać będziesz dziwnie, jakbyś był oderwany od codziennego życia. Tego ćwiczenia raczej nie wykonuje się na trawniku przed domem, gdzie można niepotrzebnie ściągnąć na siebie uwagę. Wybierz miejsce, gdzie będziesz mógł cieszyć się prywatnością.

Wskazówki „techniczne” są proste. Wybierz miejsce, gdzie nic nie będzie ci zawadzać, i stań u wybranego końca. Stój przez minutę w postawie pełnej uwagi. Ręce trzymaj tak, jak ci wygodnie – z przodu, z tyłu lub po bokach. Następnie, podczas wdechu, podnieś piętę. Podczas wydechu stań tak, by stopa opierała się tylko na palcach. Podczas kolejnego wdechu podnieś tę stopę, przenieś ją w przód i podczas wydechu przenieś ją w dół, po czym dotknij nią podłogi. Powtórz tę procedurę z drugą nogą. Przejdź bardzo powoli do przeciwległego końca, stój tam przez minutę, następnie odwróć się bardzo powoli i postój przez minutę zanim przejdziesz z powrotem. Następnie powtórz wszystko. Głowę trzymaj prosto i rozluźnij szyję. Miej oczy otwarte, by nie stracić równowagi, ale nie skupiaj na niczym wzroku. Spaceruj w naturalny sposób. Staraj się utrzymywać jak najwolniejsze tempo, jednak takie, by było wygodne, i nie zwracaj uwagi na otoczenie. Obserwuj napięcia, jakie tworzą się w ciele, i uwalniaj je, gdy tylko je zauważysz. Nie staraj się poruszać ze szczególną gracją. Nie staraj się ładnie wyglądać. To nie jest ani ćwiczenie kondycyjne, ani taniec. To jest ćwiczenie świadomości. Twoim celem jest osiągnięcie całkowitej czujności, podwyższonej wrażliwości i pełnego, niczym nie zablokowanego doświadczenia ruchu podczas chodzenia. Skup całą uwagę na doznaniach ze stóp i nóg. Postaraj się zarejestrować tyle informacji o każdej ze stóp podczas ruchu, jak to tylko możliwe. Zanurz się w nieskalanym doświadczeniu chodzenia i dostrzegaj każdy subtelny niuans tego ruchu. Poczuj ruch każdego mięśnia. Doświadczaj każdej, najmniejszej zmiany w doznaniach dotykowych, kiedy stopa dotyka podłogi, a następnie unosi się ponownie.


Zauważ, w jaki sposób te pozornie płynne ruchy składają się ze złożonych serii drobnych ruchów. Postaraj się niczego nie przegapić. Aby twoja wrażliwość się zwiększyła, możesz podzielić ten ruch na odrębne etapy. Każda stopa najpierw jest podnoszona, potem znajduje się w powietrzu, a następnie jest stawiana. Każdy z tych etapów ma początek, środek i koniec. Aby zestroić się z ciągiem tych ruchów, możesz zacząć od wyodrębnienia ich w umyśle. Odnotuj „podnoszenie, ruch w powietrzu, opuszczanie, dotknięcie podłogi, przeniesienie ciężaru” itd. Jest to procedura treningowa służąca zapoznaniu cię z kolejnością ruchów i upewnieniu się, że żadnego z nich nie przegapisz. Kiedy jednak staniesz się bardziej świadomy niezliczonej ilości ulotnych zdarzeń, nie będziesz miał czasu na słowa. Przekonasz się, że jesteś zanurzony w płynnej, nieprzerwanej świadomości ruchu. Twoja stopa stanie się całym wszechświatem. Jeśli umysł będzie błądził, zauważ to, jak zwykle, a następnie znów skieruj uwagę na chodzenie. W międzyczasie nie patrz na swoje stopy, chodząc tam i z powrotem, nie twórz w umyśle obrazu stóp i nóg. Nie myśl, tylko czuj. Nie potrzebujesz pojęcia czy też obrazu stóp. Po prostu zauważaj doznania w miarę, jak się pojawiają. Na początku możesz mieć problemy z równowagą. Będziesz używać mięśni nóg w nowy sposób i potrzeba czasu, by się nauczyć. Jeśli pojawi się frustracja, po prostu zauważ to i pozwól jej odejść.


Technika medytacji Vipassana podczas chodzenia ma na celu dostarczenie świadomości dużej ilości prostych doznań na tyle, by wszystko inne zostało zepchnięte na bok. Nie ma miejsca na myśli, nie ma miejsca na emocje.

Fragmenty „Medytacja Vipassana w prostych słowach”, Henapola Gunaratana, źródło: sasana.pl Link do całego tekstu dostępny jest tutaj>> 


NIE WIERZ NA SŁOWO. SPRAWDŹ, JAK TO DZIAŁA U CIEBIE. FILTR ZDROWEGO SCEPTYCYZMU DODAJE OSTROŚCI WIDZENIA.


©Do użytku publicznego – korzystaj i dziel się śmiało, ale wskazując źródło – ppiro.pl