>><<

>>><<<

:

WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA

OZNACZA TO, ŻE NA POCZĄTKU ŚCIEŻKI MAMY POJĘCIE, CO ROBIMY. NIE CHODZI O ZROZUMIENIE PRAWDZIWEJ NATURY RZECZYWISTOŚCI. CHODZI TYLKO O POJĘCIE. TO, CO MAMY NA POCZĄTKU. TO NIE KONIEC ŚCIEŻKI, LECZ JEJ POCZĄTEK. MAMY POGLĄD NA PRAWDZIWĄ, ISTOTNĄ PRZYCZYNĘ CIERPIENIA. LEŻY ONA TUTAJ, W NAS. OD NAS ZALEŻY, CZY ZROBIMY TO, CO KONIECZNE. PRZEDE WSZYSTKIM KRYTYCZNIE SŁUCHAMY, CZYTAMY, ZASTANAWIAMY SIĘ, PYTAMY „CO TO OZNACZA?” ŻEBY ZROZUMIEĆ.

PUSZCZENIE NIEŻYCZLIWOŚCI I SZKODZENIA INNYM

TU CHODZI O PRZETRWANIE. NASZ SPOSÓB ŻYCIA NIE SPOSÓB NAZWAĆ ZRÓWNOWAŻONYM. JEST TO SPOSÓB ZDECYDOWANIE NIEZRÓWNOWAŻONY. EKOLOGICZNA RÓWNOWAGA ŚWIATA BYŁA LATAMI OSŁABIANA I NISZCZONA. TRZEBA SOBIE POSTAWIĆ PYTANIE: „CZY MOŻEMY TO KONTYNUOWAĆ? CZY MOŻEMY DALEJ ŻYĆ W TEN SPOSÓB?”. A ODPOWIEDŹ BRZMI: „NIE, NIE MOŻEMY. DŁUŻEJ TAK SIĘ NIE DA. MUSIMY NAUCZYĆ SIĘ WYRZECZENIA”. JAK WIĘC WCIELIĆ W ŻYCIE TEN ZAMIAR, TĘ INTENCJĘ? LUDZIE PYTAJĄ: „JAK WŁAŚCIWIE ‘PUSZCZAĆ’? TO TAKIE TRUDNE”. TYMCZASEM WCALE NIE JEST TO TRUDNE. PRZECIWNIE: TO ŁATWE. ‘PUSZCZANIE’ RZECZY TO NAJŁATWIEJSZA SPRAWA NA ŚWIECIE. O WIELE ŁATWIEJSZA NIŻ ICH TRZYMANIE.

.

UWAŻNE MÓWIENIE

MA SENS, JEST MIŁE DLA UCHA I WYPOWIADANE W ODPOWIEDNIM CZASIE. ISTNIEJE SILNY ZWIĄZEK POMIĘDZY TYM, JAKIE MAMY INTENCJE, JAKIE SĄ NASZE MOTYWACJE, A TYM, CO MÓWIMY.

ZAANGAŻOWANE DZIAŁANIE

JAKIE JEST ŻYCIE, KTÓRE WIEDZIEMY? JAK MOŻNA ŻYĆ NIE SZKODZĄC?

WSZYSTKO, CO ROBIMY, W SENSIE FIZYCZNYM, MA SWOJE KONSEKWENCJE. JEŚLI RZUCAMY ŚMIECI NA ZIEMIĘ – MA TO SWÓJ SKUTEK. POWODUJE TO SZKODY. JAK MOGĘ ZROBIĆ COŚ LEPIEJ? JAK MOGĘ ŻYĆ ŻYCIEM WYPEŁNIONYM WSPÓŁCZUCIEM DLA WSZYSTKICH CZUJĄCYCH ISTOT? JAK MOGĘ SPRAWIĆ, ABY KAŻDE MOJE DZIAŁANIE ODZWIERCIEDLAŁO TO WSPÓŁCZUCIE? JAK MOGĘ SPRAWIĆ, ABY LUDZIE, Z KTÓRYMI JESTEM, BYLI TROCHĘ SZCZĘŚLIWSI? CO MOGĘ ZROBIĆ, ABY POMÓC LUDZIOM, KTÓRZY SĄ WOKÓŁ MNIE? CO MOGĘ ZROBIĆ, ABY DZIELIĆ Z NIMI PIENIĄDZE, KTÓRE ZARABIAM, SWÓJ DOBYTEK, SWÓJ CZAS, SWOJE UMIEJĘTNOŚCI?

SPOSÓB ŻYCIA

OZNACZA STANOWCZE UNIKANIE SZKODLIWYCH FORM ZARABIANIA

JEST ICH DZIŚ WIELE: HANDEL MIĘSEM, ŻYWYMI ZWIERZĘTAMI, LUDŹMI, BRONIĄ I INNYMI. NADUŻYWANIE SIEBIE I OTOCZENIA, PRZYRODY, NATURALNYCH I WYCZERPYWALNYCH ZASOBÓW ŚRODOWISKA NATURALNEGO. NASZA PRACA ZOSTAŁA POZBAWIONA SENSU. ZAZWYCZAJ JESTEŚMY JAKIMŚ NIEISTOTNYM TRYBIKIEM W JAKIEJŚ BEZSENSOWNEJ MACHINIE, A GDYBYŚMY JUTRO POSTANOWILI PORZUCIĆ SWĄ PRACĘ, NIKT BY TEGO NIE ZAUWAŻYŁ. MUSIMY ZATEM WZIĄĆ POD ROZWAGĘ PEWIEN PROSTY FAKT: W PRACY SPĘDZAMY NIEMAL CAŁY DZIEŃ. NIEWIELU Z NAS ROBI ZAWODOWO COŚ, CO JEST PRAWDZIWĄ PRACĄ I PRZYNOSI W KONSEKWENCJI RADOŚĆ. OCZYWIŚCIE, ZALEŻY TO OD TEGO, JAKĄ PRACĘ WYKONUJEMY. ISTNIEJE WIELE PRAC, KTÓRE MAJĄ SENS. NIE IGNORUJEMY WIĘC TEGO. TO NIE JEST DROBIAZG. WYKONYWANIE POZBAWIONEGO SENSU ZAWÓDU KAŻDEGO DNIA WYSYSA Z WAS ODROBINĘ POCZUCIA CELU I WARTOŚCI. CO MOGĘ ZROBIĆ, ABY TO ZMIENIĆ? CZYM POMOCNYM MOGĘ SIĘ ZAJĄĆ ŻEBY FAKTYCZNIE WIDZIEĆ REZULTATY SWOICH DZIAŁAŃ I WYSIŁKU?

NIEPODDAWANIE SIĘ

WYSIŁEK, KTÓREGO CELEM JEST PORZUCANIE TEGO, CO JEST NIEZDROWE I ROZWIJANIE TEGO, CO JEST ZDROWE. CZY TO, CO MYŚLĘ, JEST POMOCNE, CZY NIE? CZY TĄ MYŚL CECHUJE MĄDROŚĆ, CZY IGNORANCJA? NIE CHODZI TYLKO O TO, BY TO ROZPOZNAĆ I ZOSTAWIĆ, LECZ ABY ROBIĆ TO STALE.

NIE CHODZI TEŻ O TO, ŻEBY PRZESTAĆ MIEĆ ZŁE MYŚLI I MIEĆ TYLKO DOBRE – ABY ZMIENIAĆ SWÓJ UMYSŁ. CHODZI O ROZPOZNANIE TEGO, CO SIĘ DZIEJE. CHODZI O ZROZUMIENIE. CHODZI O UWAŻNOŚĆ I ŚWIADOMOŚĆ. „OHO, TO DOBRA MYŚL. OHO, TO ZŁA MYŚL”. TO WSZYSTKO, CO TRZEBA ROBIĆ. TRZEBA TO ROZPOZNAWAĆ. ROBI SIĘ TO KONSEKWENTNIE. WYSIŁEK TEN JEST O NIEPODDAWANIU SIĘ, NIE ZAPOMINANIU O TYM.

PRAKTYKA UWAŻNOŚCI

SIEDZENIE, OBSERWACJA ODDECHU I INNE FORMY MEDYTACJI. WŁAŚCIWA UWAŻNOŚĆ JAKO CECHA MENTALNA OZNACZA COŚ TAKIEGO JAK CIĄGŁOŚĆ, UTRZYMANIE RZECZY W UMYŚLE, PODTRZYMYWANIE SWOJEJ ŚWIADOMOŚCI, OBSERWACJI I WIEDZY, OCHRONĘ UMYSŁU PRZED ROZPROSZENIEM, ROZBIEGANIEM NA WSZYSTKIE STRONY. TO ZDOLNOŚĆ DO ODPOCZYNKU, SPOKOJU I ZADOWOLENIA, DO POZOSTAWANIA NA JEDNEJ RZECZY PRZEZ DŁUGI CZAS.

SAMĀDHI

TO SZCZEGÓLNE MIEJSCE NA ŚCIEŻCE, W KTÓRYM SPOTYKAJĄ SIĘ WSZYSTKIE POWYŻSZE JAKOŚCI. DOŚWIADCZENIE, Z KTÓREGO BIORĄ SIĘ WGLĄDY I WOLNOŚĆ. WSZYSTKIE ELEMENTY DROGI SCHODZĄ SIĘ RAZEM I PRZYCHODZI ZROZUMIENIE „W PORZĄDKU. TO WŁAŚNIE ROBIŁEM. ZACZĄŁEM OD TEGO, ŻE MIAŁEM POJĘCIE, CO ROBIĘ. PYTAŁEM „CO TO OZNACZA?” ŻEBY ZROZUMIEĆ. PUSZCZAŁEM NIEŻYCZLIWOŚĆ I SZKODZENIE INNYM. DBAŁEM O TO, ŻEBY TO, CO MÓWIĘ MIAŁO SENS I BYŁO WYPOWIADANE W ODPOWIEDNIM CZASIE. ANGAŻOWAŁEM SIĘ W DZIAŁANIA, KTÓRE NIE POWODOWAŁY SZKODY. ODZWIERCIEDLAŁY WSPÓŁCZUCIE // COMPASSION // KARUṆĀ. PRACOWAŁEM Z SENSEM. WKŁADAŁEM WYSIŁEK W PORZUCANIE TEGO, CO JEST NIEPOMOCNE I PRZYBLIŻANIE SIĘ DO TEGO, CO POMOCNE BYŁO. NIE PODDAWAŁEM SIĘ  – UWAŻNIE I ŚWIADOMIE POGŁĘBIAŁEM ROZUMIENIE I ROBIŁEM TO STALE. PRAKTYKOWAŁEM WŁAŚCIWĄ UWAŻNOŚĆ. MEDYTOWAŁEM.” OKAZAŁO SIĘ, ŻE TO DZIAŁA. I W TEN SPOSÓB WSZYSTKIE TE SKŁADNIKI DROGI ŁĄCZĄ SIĘ ZE SOBĄ. TO DLATEGO JEST TO ZINTEGROWANA ŚCIEŻKA – PEŁNA, CAŁOŚCIOWA ŚCIEŻKA. NIE MOŻEMY NA NIEJ POMINĄĆ ŻADNEGO SKŁADNIKA. KIEDY ZATEM PRAKTYKUJEMY ŚCIEŻKĘ, TAK NAPRAWDĘ JESZCZE NIE BARDZO JĄ WIDZIMY. WIDZIMY JEJ CZĘŚĆ. ZROZUMIEMY PEWNE RZECZY, INNYCH ZAŚ – NIE. DOPIERO POD KONIEC MOŻEMY SPOJRZEĆ WSTECZ NA CAŁĄ DROGĘ, JAKĄ POKONALIŚMY. WTEDY ZDAJEMY SOBIE SPRAWĘ: „ACH, TO DLATEGO TO DZIAŁA W TEN SPOSÓB”.

BHIKKHU SUJATO

FRAGMENTY TEKSTU „SZLACHETNA OŚMIORAKA ŚCIEŻKA” ŹRÓDŁO: SASANA.PL